Odtwarzanie Pauza
Wczytywanie
 
KuPamięci.pl

płk Henryk Seroka


* 25.05.1924

 

+ 08.10.2018

Miejsce pochówku: Cmentarz św. Jadwigi w Chorzowie

,

woj. śląskie

pokaż wszystkie
wpisy (2)
Licznik odwiedzin strony
191
Zapal znicz   |   Wszystkie znicze
andrzejskrago
Stowarzyszenie Radiotechników Radar
2018-10-14

 Występuję w imieniu Kolegów zrzeszonych w chorzowskim kole ZBŻZ oraz Stowarzyszenia RADAR w Radzionkowie, którego to zmarły Henryk był honorowym członkiem. Pogrążona w smutku Rodzino zmarłego: żona Krystyna, córka Elżbieta z mężem Maciejem i ukochane przez Dziadka wnuczęta: Jagna i Jędrzej. Przyjmijcie od nas tu zgromadzonych wyrazy serdecznego współczucia po śmierci Waszego męża, ojca i dziadka. Kieruję też serdeczne wyrazy współczucia i jednocześnie podziękowania do pozostających w bezpośredniej bliskości ze zmarłym i Jego rodziną: pani Madzi i państwa Lange – znakomitymi sąsiadami. Wszyscy z żalem żegnamy zmarłego Henryka. Nie mam zamiaru cytować Jego bogatego życiorysu, bo ten przecież wszyscy w całości lub też w części, wynikającej z wzajemnej współpracy znakomicie znamy. Wypada się tylko nad tym życiorysem z szacunkiem pochylić. Te najtrudniejsze chwile swego życia często wspominał, znakomicie pamiętał – zostawiły trwały ślad, podobnie jak Jego 2 książki. Żegna się dziś z nami z otwartą przyłbicą niezwykle zasłużony człowiek, żołnierz – radiotechnik, nasz mentor, wzór a nade wszystko Przyjaciel. Czyni to prawie symbolicznie, bo w przeddzień radiotechnicznego święta. Zastanawiałem się wielokrotnie jak On i Jemu podobni dowódcy tak znakomicie rozumieli potrzeby powierzonych im podwładnych? Skąd ta przysłowiowa kobieca wręcz intuicja przy podejmowaniu decyzji kadrowych? Skąd taka dążność do bycia z ludźmi, do rozmów z nimi? Skąd taki olbrzymi dystans do siebie? I ta skromność, przechodząca czasami w nieśmiałość? Nie mieli przecież wielkich kwalifikacji potwierdzonych szumnie przez stosowne uczelnie a zdobyte kwalifikacje zawdzięczali ciężkiej pracy nad sobą. Odpowiedź może być tylko jedna: to rodzinny dom, bieda, ciężka praca fizyczna za zdobyciem kromki chleba, walka o przeżycie, wiara i szacunek do symboli narodowych, do starszych, zdobywanie wszystkiego ciężką pracą, pokora – nauczyło być takim jakim Go wszyscy zapamiętaliśmy. Ta życiowa mądrość kierowała nim do kresu swych dni. Nie narzekał na swój los ale w ramach swych możliwości i umiejętności ułatwiał sobie to życie na co dzień między innymi poprzez znakomity kontakt z ludźmi. Olbrzymia troska przejawiała się podczas osobistych spotkań o los swoich wnucząt – dorosłych przecież już ludzi. Dziadkowie bardzo przeżywali wspólnie tok życia Jagny i Jędrka – chcieli po prostu, bo dalej tak na pewno chce babcia, aby w naszej ukochanej ojczyźnie żyło się Wam kochani dobrze, byście pamiętali, by czynić dobro drugiemu człowiekowi – to bowiem największa satysfakcja z życia. Możecie kochani, być z Niego dumni. Od 1975 r., po 32 latach służby był już poza strukturami wojska, ale problemami wojska żył do końca swych dni, bo żołnierz służy do śmierci. Dziś, z chwilą śmierci skończył się obowiązek żołnierza – płk. Henryka Seroki wobec ojczyzny ale obowiązek ojczyzny wobec żołnierza trwa nieskończenie. Pamięć o Tobie zostanie w nas na zawsze, odpoczywaj w spokoju. Żegnaj Panie pułkowniku – cześć Twojej pamięci!

Andrzej Skrago SQ9BEM
2018-10-11
Bezgranicznie łączę się w bólu i cierpieniu wraz z bliskimi. Serce moje płacze razem z Wami. On na zawsze pozostanie w naszych sercach i pamięci, na zawsze...
Andrzej Skrago
b.podwładny
2018-10-11
Bije zegar godziny, my wtedy mawiamy: Jak ten czas szybko mija! A to my mijamy!
Złóż kondolencje   |   Wszystkie kondolencje
Wspomnienie...
Pułkownik Henryk Seroka urodził się 25 maja 1924 r. w miejscowości Sitaniec (dawne województwo lubelskie), jako drugi syn Jana i Katarzyny z domu Kozłowska. Rodzice posiadali jednohektarowe gospodarstwo. Ojciec dodatkowo pracował w tartaku w Zamościu, matka prowadziła gospodarstwo domowe. W wieku 8 lat poszedł do szkoły podstawowej w Sitańcu, którą ukończył w 1938 roku. Po ukończeniu szkoły podstawowej rozpoczął pracę przy melioracji okolicznych łąk, zajmował się doraźnie sprzedażą owoców na rynku zamojskim, by w ten sposób pomóc rodzinie. Wybuch wojny zastał go w rodzinnej miejscowości. Rok 1940 i 1941 spędził w domu ucząc się zawodu murarza, a potem szewca. Wśród kilkudziesięciu ocalałych rodzin, w ramach wysiedlenia zamojszczyzny i rodzinnego Sitańca w grudniu 1942 roku, znalazła się rodzina Seroków. Tuż po pacyfikacji od 10 grudnia pracował w gospodarstwie rolnym kolonisty niemieckiego. W gospodarstwie tym przepracował do 17 lipca 1944 roku. Po wyzwoleniu Zamościa zgłosił się wraz z bratem Józefem do punktu zbornego Wojska Polskiego, który znajdował się w koszarach wojskowych w Zamościu. Przyjęty do wojska skierowany został do plutonu ochrony RKU w Zamościu. 2 lutego 1945 roku skierowany został do 1 Oficerskiej Szkoły Piechoty Wojska Polskiego, która została przeniesiona z ZSRR do wyzwolonego Przemyśla. Po egzaminach ustnych został przyjęty, a następnie transportem kolejowym wraz ze szkołą przetransportowany do Krakowa. Tam w pierwszym dniu zetknął się z kpt. Florianem Siwickim, późniejszym gen. broni, Ministrem Obrony Narodowej. Przysięgę wojskową złożył na Rynku w Krakowie, a promocja na pierwszy stopień oficerski odbyła się na polach grunwaldzkich 15 lipca 1945 roku. Promocji dokonał Marszałek Polski Michał Rola-Żymierski. Po promocji skierowany został do dyspozycji dowódcy 2 Armii Wojska Polskiego w Poznaniu. Tam spotkał się z gen. dyw. Karolem Świerczewskim i skierowany został do 5 „Saskiej” Dywizji Piechoty 2 Armii Wojska Polskiego w Krzyżu. W Dywizji otrzymał skierowanie do 17 p.p. koło Kostrzynia na stanowisko dowódcy plutonu strzeleckiego 9 kompanii III batalionu. W tym czasie pracował z żołnierzami przy żniwach. Po tym okresie został dowódca plutonu w 3 kompanii rusznic p. panc. W styczniu 1946 roku został wyznaczony przez dowódcę dywizji na Komendanta Miasta w Ośnie Zachodnim, a następnie nadzorował prace w Nadleśnictwie Lasów Państwowych w Gorzowie Wielkopolskim. Przez kilka kolejnych miesięcy zajmował się szkoleniem młodego rocznika żołnierzy. Od 30 września 1947 roku został skierowany na kurs dowódców kompanii do Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie koło Warszawy. W Rembertowie mieszkał razem w pokoju z ppor. Henrykiem Rapacewiczem, późniejszym gen. dyw. Dowódcą Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu. W tym czasie na kursie Szefów Sztabów był ppor. Wojciech Jaruzelski, późniejszy generał armii Minister Obrony Narodowej. Kurs trwał do 30 listopada 1947 roku. 29 listopada otrzymał stopień podporucznika. Z dniem 22 kwietnia 1948 roku został wyznaczony na stanowisko dowódcy 6 kompanii II batalionu w 17 pp. 22 lipca 1948 roku otrzymał awans na stopień porucznika. 15 marca 1948 roku wyznaczony został na dowódcę Poznańskiej Kompanii Akademickiej, a od 25 października 1949 roku na dowódcę kompanii studentów Wydziału Mechanicznego Wojskowego Fakultetu przy Politechnice w Gdańsku, które były zalążkiem Wojskowej Akademii Technicznej. W 1950 roku został topografem Oddziału Operacyjnego POW. Początek drogi w Wojskach Radiotechnicznych. W grudniu 1951 roku został skierowany na roczny kurs dowódców pododdziałów obserwacyjno-meldunkowych, który trwał również w Rembertowie z możliwością objęcia stanowiska zastępcy dowódcy do spraw liniowych 8 Samodzielnego Pułku Obserwacyjno- Meldunkowego Obrony Powietrznej w Bydgoszczy. W pułku organizował pracę bojową, szkolenie, rozbudowę bazy szkoleniowej, kontrole w pododdziałach terenowych. We wrześniu 1953 roku zabezpieczał jesienne wcielenie poborowych na poligonie koło Grudziądza. W 1953 roku został wyznaczony na stanowisko dowódcy 25 Samodzielnego Batalionu Obserwacyjno-Meldunkowego w Zabrzu. 12 października 1954 roku otrzymał awans na stopień majora. Jesienią 1954 roku na bazie 25 Bat. Obsmeld. w Zabrzu sformowano 14 Samodzielny Pułk Obserwacyjno Meldunkowy, którego został dowódcą w wieku 30 lat. W tym czasie pułk został przeniesiony z Zabrza do Krakowa, do koszar na Rakowicach 2 plm 7 Dywizji Lotnictwa Myśliwskiego. W tym czasie remontowano bardzo zniszczone koszary, budowano obiekty dla kompanii terenowych, organizowano Szkołę Podoficerską. W grudniu 1956 roku 14 Samodzielny Pułk został przeformowany w 14 Samodzielny Batalion Radiotechniczny i otrzymał sztandar. 12 października 1962 roku mjr Henryk Seroka został awansowany do stopnia podpułkownika. W 1962 roku 14 Samodzielny Batalion Radiotechniczny powrócił do Chorzowa a w 1966 roku został w wyniku reorganizacji przekształcony w 19 Pułk Radiotechniczny. Jego formowanie ukończono w sierpniu 1967 roku. Jako dowódca garnizonu nawiązał ścisłą współpracę z Miejską Radą Narodową w Chorzowie, dzięki której kadra mogła otrzymać mieszkania. W tym czasie ppłk Henryk Seroka organizował odbudowę i remont zniszczonego obiektu. Asfaltowano drogi, wybudowano nowe ogrodzenie, plac alarmowy, zburzono drewniane szopy i baraki. Zmianie uległa organizacja pododdziałów w terenie. Dzięki współpracy z KWK „Nowy Wirek”, „Bielszowice” w Rudzie Śląskiej, KWK „Barbara Chorzów”, „Huta Batory” i „Kościuszko”, wybudowano nowoczesny Ośrodek Sprawności Fizycznej i szereg sal wykładowych. W czerwcu 1968 roku został skierowany na półroczny kurs dowódców jednostek w ZSRR. 12 października 1968 roku został awansowany do stopnia pułkownika. W 10 rocznicę powstania Wojsk Radiotechnicznych organizował szkolenie i pokaz sprzętu. Na szkoleniu tym obecni byli Szef Sztabu Generalnego WP gen. dyw. Bolesław Chocha, Szef GZP, dowódca WOPK, 3 KOPK. W okresie tym intensywnie prowadzono prace w obiektach szkoleniowych, remontowano sale wykładowe, wyposażano je w treningowy sprzęt radiolokacyjny. W latach 1970-1972 przy pułku powstała Szkoła Młodszych Specjalistów, przyjęto obiekt w Katowicach – Wełnowcu. Dzięki współpracy z Ministerstwem Górnictwa wykonano prace inżynieryjne w podległych pododdziałach. Obiekty te należały wówczas do najnowocześniejszych w Polsce. W 1971 roku dowodzony przez płk. Henryka Serokę pułk po raz trzeci zajął I miejsce wśród jednostek radiotechnicznych OPK i otrzymał na własność Puchar Dowódcy WOPK. W tym samym roku pułk wizytował marszałek ZSRR Iwan Jakubowski a jesienią 1972 roku Minister Obrony Narodowej gen. armii Wojciech Jaruzelski. W 1973 roku podejmował w jednostce attache wojskowych armii węgierskiej i NRD oraz ambasadora Mongolii w Polsce. W I kwartale 1973 roku 19 Pułk Radiotechniczny został rozformowany. Wojska radiotechniczne wkroczyły w struktury brygadowe. Na bazie pułku w Chorzowie utworzono Szkołę Specjalistów Wojsk Radiotechnicznych. 19 czerwca 1975 roku płk Henryk Seroka został przeniesiony do rezerwy, jego 32-letnia służba wojskowa dobiegła końca. Po zakończonej służbie pracował w strukturach obronnych Zjednoczenia Hutnictwa Żelaza i Stali w Katowicach, Biurze Projektów Górniczych i Głównym Biurze Studiów i Projektów Górniczych w Katowicach. 31 grudnia 1947 roku w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Bartłomieja w Sitańcu wziął ślub z Krystyną z domu Laszczak. Ślub cywilny miał miejsce 16 lutego 1948 roku. Córka Elżbieta urodziła się 15 marca 1949 roku. Za służbę w Siłach Zbrojnych płk Henryk Seroka odznaczony był m.in.: Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1963), Złotym Krzyżem Zasługi (1957), Medalami: Zwycięstwa i Wolności (1945), Brązowym „Zasłużonym na Polu Chwały” i „Za Udział w Walkach o Berlin”, Brązowym, Srebrnym, Złotym Medalem „Siły Zbrojne w Słuzbie Ojczyzny” i „Za Zasługi dla Obronności Kraju”, Dwudziestolecia, Trzydziestolecia i Czterdziestolecia PL, „Za Udział w Walkach z Bandami” oraz Pięćdziesięciolecia Pożycia Małżeńskiego (1998), Radzieckim Medalem „Za Zwycięstwo nad Niemcami w Wielkiej Wojnie Narodowej w 1941-1945”. Otrzymał następujące odznaki: Grunwaldzką, Centrum Wyszkolenia Piechoty Rembertów, Złotą Odznakę Za Prace Społeczne Dla Miasta Krakowa, Złotą Odznakę Zasłużonemu w Rozwoju Województwa Katowickiego, Srebrną Odznakę Zasłużony Działacz Ligi Obrony Kraju, Brązową Odznakę Za Zasługi dla Obrony Cywilnej. Wyróżniony został Nagrodą Ministra Obrony Narodowej III stopnia (1973) w Dziedzinie Nauki i Techniki (za pomysł zapadni w obiekcie technicznym RLP Radzionków). Ten bez wątpienia współtwórca wojsk radiotechnicznych i ich współorganizator na południowo – zachodnich rubieżach naszego kraju przeżył 94 lata. Mieszka wraz z żoną w Chorzowie. Brał czynny udział w pracy organizacji ZBŻZ (koło w Chorzowie). Był honorowym członkiem Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników „RADAR” w Radzionkowie. W 2006 roku wydał w Chorzowie „Wspomnienia z młodzieńczych lat i wieloletniej służby wojskowej”. Bibliografia: - Marek Walancik „Dowódcy Jednostek Wojskowych w Chorzowie (1922-1998). Zarys biografii; - Henryk Seroka „Wspomnienia z młodzieńczych lat i wieloletniej służby wojskowej”; - Rozmowy z oficerem. Cześć Jego pamięci! Wojciech Bonczek
Dodaj wspomnienie   |   Wszystkie wspomnienia
Opcje strony:
Zdjęcia
Oni też Cię żegnali..
Tego miało nie być...
Rodzinny dom w Sitańcu.
ppłk Seroka i kpt Jankowski - 1963 r
płk Henryk Seroka
Jesteście znowu blisko...
Tego miało jeszcze nie być.
Żegnali Cię wszyscy...
Wręczenie patentów członków honorowych Stowarzyszenia Radiotechników Radar.
-
Powiadom znajomych
Imię i nazwisko:
Adres e-mail:
-
Pamiątki
Obrazki pamiątkowe
 
-
SprzataniePomnikow.pl
Kliknij aby obejrzeć ofertę
 
-
O.Idzi Saraburski i płk Wojciech Bonczek
-
Andrzej Skrago
11.10.2018